20.01.2016

Pilot wycieczek - sylwetka superbohatera


Ci piloci to mają fajne życie. Tyle podróżują, śpią w dobrych hotelach, zwiedzają świat  i jeszcze im za to płacą. W ogóle, ta praca to tak naprawdę ciągłe wakacje. Ach, stereotypy. O tym, że pilot wycieczek to najlepszy i najprzyjemniejszy zawód świata, słyszę często. Na szczęście słyszę też głosy, że to robota dla człowieka do zadań specjalnych. Dla takiego Spidermana, Batmana, czy innego superbohatera. To stwórzmy sobie sylwetkę takiego superbohatera. Przekonajmy się, czy by zostać pilotem, naprawdę wystarczy tylko lubić podróże.


Kochaj bliźniego jak siebie samego. A nawet bardziej


Zacznijmy od tego, że to praca z ludźmi. Pilot pod swoimi skrzydłami ma z reguły kilkadziesiąt osób. Co gorsza, każda z tych osób jest inna. Nie da się ich sklasyfikować, zaszufladkować, podzielić na kilka typów jak to robią naukowcy. Nie ma gotowego wzorca, jak postępować z Sebą, a jak z Karyną. Ludzie to często milion pytań, to nieprzewidziane zachowania. Ludzie to też cichociemni hejterzy, którzy nie będą na nic narzekać, a potem przywalą negatywną opinię. Ludzie to też tacy, którzy będą za wszelką cenę podważać Twój autorytet i będą chcieli wejść Ci na głowę.

W tej pracy trzeba lubić ludzi. Ba, uwielbiać ich. Trzeba wychodzić im naprzeciw. Trzeba lubić odpowiadać na ich pytania. Lubić z nimi rozmawiać. Mieć do nich ogromną cierpliwość. Czasem trzeba lubić powtarzać się po kilkanaście razy, bo znów trzy osoby nie wiedzą, o której jest jutro śniadanie. Czasem trzeba wytrzymać całodzienną, głośną rozmowę turystki, która za wszelką cenę pragnie zwrócić na siebie uwagę całego autokaru. Czasem trzeba zwyczajnie złapać dystans, czasem wiedzieć jak dobrze sprzedać nie do końca dobrą informację. Czasem trzeba umieć podejść do człowieka bardzo indywidualnie, by go wybadać. W tej pracy trzeba być trochę psychologiem. I do tego zawsze być miłym. Nadal będąc tylko człowiekiem.

Człowiek orkiestra


Pilot, to trochę taki człowiek orkiestra. Nie dość, że musi być tym psychologiem i świetnie radzić sobie z ludźmi, to musi być przy okazji być człowiekiem z głową na karku. Odpowiedzialny, nie tylko za biurowe pieniądze, zorganizowany, by o niczym nie zapomnieć. Być punktualny, by grupa nie musiała na niego czekać, bo zaspał. Musi być elastyczny, by w razie czego odpowiednio zareagować, kiedy sypie się nam program. Musi wzbudzać autorytet, lubić bycie w centrum zainteresowania, być pewnym siebie, ale nie aroganckim. Musi też dobrze wyglądać. Nie musi? To co pomyślałbyś o pilocie, który wita grupę w dresie?

Nauka nie idzie w las


Pamiętam, jak na egzaminie na pilota pewna dziewczyna nie umiała wskazać Zamościa na mapie. Też miałem problem by wskazać Ludźmierz, uratowało mnie skojarzenie z Tatrami. Nie oszukujmy się, nigdy nie będziemy wiedzieć wszystkiego. Turyści jednak, zwłaszcza, gdy już dobędziemy ich zaufanie, będą myśleć, że wszystko wiemy. Naszym zadaniem jest wiedzieć jak najwięcej. Czy jedziemy tam pierwszy raz i będzie to wiedza tylko z książek, czy jeździmy tam często i jakiś kierunek staje się naszą specjalizacją? Specjalizacja to dobra rzecz w tym zawodzie. A deregulacja takim specjalistom służy. Wiedza to nie tylko znajomość historii, geografii, czy nawet znajomość obyczajów i sypanie anegdotami jak z rękawa. To też język. Nie wszędzie angielski wystarcza, nie każdy naród angielskim się chełpi. Dlatego w czepku urodzeni Ci, którzy mieli okazję poznać kulturę i język, czy to na studiach, czy w prywatnym życiu. Jeśli to kochasz, potrafisz to przekazać – i w ogóle w analizie sylwetki superbohatera dobrnąłeś w to miejsce z myślą –"kurde, chyba się nadaję", to jestem bliski  stwierdzenia, że możesz mieć rację.

Pasja


Wracamy do punktu wyjścia. Podróżowania. Trzeba to kochać. Ale nie kochać podróże tylko dla siebie samego. Trzeba kochać podróże po to, by potem móc dzielić się nimi z innymi ludźmi. By pokazywać im świat, zarażać pasją, pokazywać prawdę. By zobaczyli jak jest. Trzeba też umieć to przekazać, a to spora sztuka. Ale ogromne wzbudza to zaufanie wśród ludzi. Ludzie czują się pewniej pod Twoimi skrzydłami, wiedzą, że mogą Ci zaufać. Czują się bezpiecznie, wiedzą, że z Tobą nie zginą, bo byłeś, widziałeś, bo wiesz, bo nie jesteś tu pierwszy raz. Bo widzą, że to kochasz, i przekazujesz im tę energię. Zaczyna im się podobać tutaj tak samo, jak Tobie. Stajesz się w ich oczach autorytetem. Oni są z Ciebie zadowoleni. A Ty możesz być zadowolony z siebie, że udało Ci się ich przekonać. Tylko dlatego, że lubisz podróżować, i lubisz się tym dzielić. A nie jeździsz, bo Ci płacą i bo sam coś zobaczysz. O ile to ty, mówiąc przez mikrofon, czy dowodząc grupą, jesteś (przesadnie mówiąc) gwiazdą, tak to oni – turyści są tutaj ważniejsi, niż ty.

Rzeczywistość


Stworzyliśmy sylwetkę człowieka do zadań specjalnych. W całym tym sformułowaniu najważniejsze jest jednak słowo "człowiek". Bo my, piloci, nadal jesteśmy tylko ludźmi. Też mamy czasem gorszy dzień, też jesteśmy zmęczeni, też chcielibyśmy mieć to wszystko za sobą, też może nas boleć głowa.

Pewnie jak w wielu przypadkach, tak i tutaj wielu rzeczy można się nauczyć, a z wieloma trzeba się urodzić. Część z nich wyrobi się z czasem i jestem na to sam świetnym przykładem. Sam na początku bałem się mówić do mikrofonu, czy miałem niską granicę cierpliwości do ludzi.  Każda kolejna grupa była wtedy lekcją, że nie ma się czego bać, a do niektórych zachowań trzeba zwyczajnie złapać dystans. Ta praca kształtuje charakter. A jeśli ktoś jest w tym kształtowaniu dość oporną materią, zawsze może spróbować pobawić się w aktora. Zagrać rolę. Dobrego, miłego uczynnego, otwartego, kochającego drugiego człowieka, emanującego empatią. Pytanie, jak długo wytrzyma na tej scenie. :) 

Wielu rzeczy można się nauczyć. Można się nauczyć języka, można poczytać, można pojechać, zobaczyć, zwiedzić, pomieszkać, przekonać się, jak żyje się w danym miejscu. Można nauczyć się geografii, nauczyć się korzystać z mapy, co jest bardzo przydatne w tym zawodzie.

Ale czy można nauczyć się kochać ludzi, kochać podróżowanie, i zarażać ludzi swoją pasją? Trudno powiedzieć. To chyba bardziej sztuka, a nie umiejętność.

Kiedy powiem sobie dość


Często myślę, kiedy przestanę jeździć na pilotaże. Czy mi się znudzi? Czy się wypalę? Ile wytrzymam i na ile pozwoli zdrowie. Zawsze, kiedy się nad tym zastanawiam, myślę sobie, że to będzie fajna robota, tak do trzydziestki.

W ocenie tej pracy marzeń bardzo często zapomina się o tym, że piloci też mają swoje życie. Miejsce i ludzi, do których wracają. Więc im więcej trzyma Cię w miejscu zamieszkania, tym trudniej wykonywać ten zawód. Tutaj na kilka(naście) dni trzeba zapomnieć o rzeczywistości i skupić się na grupie, programie, nieznośnych kierowcach, sytuacjach awaryjnych, rozwiązywaniu problemów. I często nawet nie ma czasu, by zadzwonić, napisać, nawet by zatęsknić. To też dość ważny czynnik, który może Ci wybić z głowy pilotowanie. Albo uświadomić, że ta praca, to jednak nie na zawsze.

Kiedy powiedzieć sobie dość? Dla dobra siebie, a przede wszystkim turystów – kiedy podróżowanie, praca z ludźmi i ich poznawanie przestaje być przyjemnością. A już na pewno, kiedy jedynym motywem pilotażu stają się tylko i wyłącznie pieniądze, a cała reszta niemiłym obowiązkiem. W końcu, po co robić coś, czego się nie lubi?

No i co? Praca marzeń, czy jednak zawód dla superbohaterów?

Jeśli mało Ci historii o superbohaterach, zapraszam na bloga kowbojki i pirata w jednym - Natalii, pilotki wyjazdów incentive :)

5 komentarzy:

  1. Oj ciekawa jestem jakie miałeś najciekawsze, najbardziej przypałowe historie z ludźmi podczas tych wycieczek. :D Napisałbyś kiedyś o tym, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A był kiedyś taki post :) O tu: http://pilot-birowka.blogspot.com/2015/04/top-10-pilockie-anegdotki.html
      Ale rzeczywiście, przydałby się taki post z aktualizacją na rok 2015 :)

      Usuń
  2. No tak, wszyscy myślą, że praca pilota czy stewardessy to jedne wielkie wakacje... :P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wcale nie jest łatwo. Przecież ciągle trzeba byc na potrzeby klienta w niemalże każdej sytuacji na i poza pokładem

      Usuń