03.08.2017

Sztokholm



"Gdyby ktoś mnie zapytał, co można zobaczyć w Sztokholmie, z nieukrytą szczerością powiedziałbym, że nie wiem. Moja wiedza o tym mieście zaczyna się na „jest stolicą Szwecji” a kończy na „jest drogo”. (…) Do Sztokholmu chciałbym pojechać w ciemno. I odkryć go własną ścieżką, a nie tą wytyczoną przez przewodnik."

29.12.2016

Garść przemyśleń na koniec 2016 roku


"A gdyby tak sylwestra spędzić w Tel Awiwie?" padło pytanie na kilka tygodni przed nowym rokiem. Kusił mnie ten Izrael. Kolejna podróż, nowy kraj, być może wreszcie jakiś naprawdę fajny sylwester. Głos rozsądku powiedział – nie stać Cię na kolejną podróż w tym roku. Do marca się nie odkujesz. Posłuchałem go. Nie poleciałem.

12.12.2016

Beachy Head i Seven Sisters


Anglia zazwyczaj kojarzy się z szarą i deszczową pogodą. Ale nie w Eastbourne, reklamującym się jako najbardziej słoneczne miejsce w Wielkiej Brytanii. Ten czterdziestotysięczny kurort nad, jak to mawiają Brytyjczycy "English Channel", to nie tylko jedno z najważniejszych miejsc letniego wypoczynku na brytyjskim wybrzeżu, ale też doskonała baza wypadowa do lokalnych pereł geoturystyki – Beachy Head i Seven Sisters.

11.11.2016

Street art w Kijowie


Kijów muralami stoi. Wyrastają jak grzyby po deszczu, ożywiając miasto i nadając kolorytu szpetnym elewacjom stolicy Ukrainy. Część z nich jest typowo komercyjna, część traktuje o ochronie środowiska. Ale sporo jest też takich, które zostały zainspirowane najświeższymi wydarzeniami na Ukrainie. Ich celem jest podkreślenie narodowego ducha i dodanie otuchy mieszkańcom kraju. Artyści z całego świata od 2014 roku przybywają do Kijowa, by swoimi dziełami wyrazić solidarność i wsparcie dla mieszkańców kraju. Spójrzmy na Kijów nie od strony 1500-letniej historii tego miasta podkreślanej przez blask pięknych prawosławnych cerkwi, a przez ściany centrum miasta, niejednokrotnie niosące pewne przesłanie.

26.10.2016

Helsinki. Podróż sentymentalna


Mówić im, czy nie mówić? Dywagowaliśmy między sobą przez pół dnia, włócząc się po Tallinie. Japoneczka do rany przyłóż, ale ta druga? Sam nie wiem. Powiedzmy. Nie mówmy. Prom mamy o siódmej trzydzieści, musimy być godzinę wcześniej. Dwadzieścia minut na dojście do portu. Budzik zadzwoni o piątej trzydzieści. Koleżanki na pewno będą zachwycone.